Jak rodzic rodzicowi
-
Co zrobić by dzieci nas słuchały? – słów kilka o autorytecie
Każdy, choć nie każdy się przyznaje, chciałby mieć grzeczne i posłuszne dziecko. Takie, które będzie chętnie wykonywać nasze polecenia, będzie wiedziało samo z siebie, że przecież mamy rację, bo chcemy dla niego jak…
-
Mamo, nie chcę iść do szkoły, bo koleżanki mówię o mnie źle – poczucie własnej wartości
Asia była aż 4 lata w rodzinie biologicznej. Przeszła wiele…za wiele dla dziecka. Niby nic nie pamięta…nie chce pamiętać. Jednak wszystko pozostawia ślady… Brak realizacji potrzeb dziecka, nawet tych najbardziej podstawowych – karmienia…
-
Nikt nie jest idealny. ..czyli coś o słowie przepraszam
Kiedy dziecko wrzeszczy na innych, szarpie ich i bije zwykle doskonale wiemy co zrobić… Trzeba przerwać taką sytuację, dziecko pouczyć albo ostrzec, ewentualnie wysłać do kąta – czy zdyscyplinować w jakiś inny nasz…
-
Jestem złą matką. ..
Wczorajsza sytuacja w przedszkolu przypomniała mi kilka podobnych… Co prawda opinia innych zwłaszcza obcych ludzi obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg, ale takie scenki wprawiają mnie w rozbawienie, rodzą refleksję nad ludzką naturą.…
-
Szkolne potyczki, grube problemy i rzucanie jedzeniem.
Asia gdy u nas zamieszkała miała prawie 6 lat. Mogłaby teoretycznie pójść do pierwszej klasy , ale sytuacja było dość skomplikowana. Dzieci przeprowadziły się do nas końcem sierpnia…także musiałaby zaadaptować się jednocześnie do…
-
Rodzicu nie bój się przedszkola…czyli pierwsze dni z uśmiechem
Zuzia miała 3 lata gdy do nas trafiła. Jako, że byłam na macierzyńskim i pracowałam tylko 3 h dziennie w pierwszym roku nie poszła do przedszkola. Ale oczywiście już wtedy planowałam, że trafi…
-
Znaleźć czas na wszystko, czyli kwestia organizacji
Bardzo często słyszę od znajomych: jak ty znajdujesz czas na to wszystko?, jak ty dałaś radę? No co prawda to prawda, początkowo wymagało to dużego wysiłku i zmysłu organizacyjnego – bo musieliśmy całkowicie…
-
Niebezpiecznie inteligentny mały diabeł. ..czyli jak najadłam się strachu nie na żarty…
Był dzień jakich wiele, szary i ponury. Byłam w pracy. Potem pojechałam po Asię do zerówki. Ali spał, a Zuzia była w salonie z ciocią. Wróciłyśmy do domu. Było jakoś cicho, Zuzia nie…
-
Od kuchni Gerbera do kuchni Ramseya – czyli smakosz z niejadka
Wszystkie dzieci, gdy z nami zamieszkały próbowały nakłonić nas byśmy je rozpieszczali w tym karmili tylko tym co uważały za najlepsze…Najchętniej rano i wieczorem nutellę, a na obiad słodkie naleśniki… Ale wiadomo, że…
-
Jak internet może odbierać radość życia…
Mam męża informatyka…tak to jest poważne obciążenie;). Człowiek myślący dość często w systemie zero-jedynkowym…. Na szkoleniu adopcyjnym dowiedzieliśmy się o wielu zaburzeniach, problemach i chorobach jakie mogą dotykać dzieci do adopcji. To bardzo…