);
Adopcja oswojona

Tożsamość dziecka adoptowanego – życie przed adopcją, to też życie!

 
Tożsamość dziecka adoptowanego jest ogromnie dla niego ważna, a budzi lęk wśród rodziców adopcyjnych i kandydatów na nich. My sami mamy jakąś przeszłość. Czasem dobrą, czasem niekoniecznie. Możemy wstydzić się alkoholizmu, czy przemocy w naszym rodzinnym domu. Jednak znamy tę przeszłość i dzięki temu możemy poradzić sobie z problemami, które z niej wynikają. Tożsamość dziecka adoptowanego to właśnie taka trudna przeszłość, z którą powinno się oswoić i ją zaakceptować. Jednocześnie, wszyscy powinniśmy pamiętać, że to skąd pochodzimy i jakie były nasze początki nie definiuje naszej wartości, ani nas samych. Tego koniecznie musimy nauczyć dzieci przykładem.
 

Dom biologiczny – pierwsza tożsamość dziecka adoptowanego

 
Nasze młodsze dzieci nie pamiętają życia w rodzinie biologicznej. Najstarsza córka mogłaby coś pamiętać, ale nie chce. To nie byłyby dobre wspomnienia. Alkohol, zimno, głód, zaniedbanie, przemoc, molestowanie. Aż tyle spotkało w życiu moją córeczkę i to zanim skończyła 4 lata. Nie rozmawia o tym, choć doskonale pamięta dzień, gdy zabrano ich z domu biologicznego. Od tego momentu buduje tożsamość dziecka adoptowanego. Jednak te cztery lata były. Wpłynęły na nią bardzo mocno. Wiele problemów udało się pokonać. Nad częścią wciąż pracujemy. Niektóre jeszcze wyjdą na jaw.
Nie mów źle o biologicznych, dali życie twojemu szczęściu
Nigdy nie mówimy źle dzieciom o tamtym domu i ludziach. Dali życie naszym dzieciom i zawsze będę im za to wdzięczna. Nie zapomnę im jednak krzywd, które im wyrządzili. Gdy dzieci sporadycznie pytają o to dlaczego znalazły się u nas, mówię że nie wszyscy ludzie, kŧórzy mogą mieć dzieci potrafią się nimi opiekować. Dla niektórych inne sprawy są ważniejsze niż dzieci, a tak być nie może. Wtedy opieka społeczna zabiera dzieci do domów dziecka lub rodzin zastępczych i szuka im nowych rodziców, takich dla których będą ważniejsze niż inne sprawy.

Piecza zastępcza – punkt drugi tożsamości

Moje dzieci przez 1,5 roku mieszkały w rodzinnym domu dziecka. To właśnie tam po raz pierwszy dostały poczucie bezpieczeństwa. Tam o nich dbano i je kochano. W momencie naszego pierwszego spotkania Ali był tam prawie całe swoje życie, Zuzia połowę, a Asia ponad ćwierć. To bardzo ważny okres ich życia. Tam pierwszy raz mogły budować swoją wartość, poznawać siebie i otoczenie bez lęku. Tożsamość dziecka adoptowanego buduje się w tym okresie szczególnie mocno. Pierwszy azyl. Pierwsza relacja. Nie wolno tego wymazywać!
Opiekunowie zastępczy – podziwiam i docenim
 
Rodzice zastępczy nie tylko dają dziecku bezpieczny dom i zaspokajają jego potrzeby. To oni pielęgnują jego przeszłość jednocześnie dbając o przyszłość.  No wyobraźcie sobie, że bierzecie pod opiekę dziecko. Wyciągacie je z emocjonalnego dołka. Zaspokajacie potrzeby. Przeżywacie jego cierpienia, trudności, leki. Przywiązujecie się mimo woli. Kochacie. I  nagle ktoś zabiera je od was. Idzie do adopcji.  Oczywiście wiecie, że to dla dziecka najlepsze. Będzie miało swój własny dom, rodzinę, miłość. A  potem nic, cisza. Nikt się nie odzywa, nie wiecie co u tego malucha. Z czasem pewnie zapomnicie, zajmiecie się innymi dziećmi. Jednak ból w sercu zostanie. A przecież nie musi!
 

Szczerość i pamięć – budujmy tożsamość dziecka adoptowanego od początku

O tym, że dziecko musi wiedzieć o adopcji od początku, że trzeba do tego wracać i o tym rozmawiać mam nadzieję nie muszę nikogo przekonywać. Jednak gdybyście chcieli poczytać o tym więcej to zapraszam tutaj.

Jeśli w pieczy zastępczej było dobrze, a dziecko tworzyło relację z opiekunami innymi dziećmi, nie wolno mu tego odbierać. Trzeba pozwolić mu mieć nadal tę ciocię/wujka, którzy zadbali o niego pierwsi.

Nasza historia
Opiekunka RDD, gdzie poznaliśmy nasze dzieci i wszyscy jego mieszkańcy okazali nam dużo serca i wsparcia. Od nich też nauczyliśmy się wiele o naszych dzieciach w pierwszych chwilach. Dali nam oręż do walki o lepszą przyszłość dla nich. Nasze dzieci ich pokochały. Dletego nie przyszło nam nawet do głowy, że można by o nich zapomnieć.
 
Gdy dzieci przeprowadzały się do nas dostaliśmy od nich ogrom ubrań i zabawek. Dzięki temu nie musieliśmy się martwić, że jak zmieni się pogoda to będziemy musieli lecieć do sklepu po odzież. Dodatkowo dzieci mając przy sobie zabawki, którymi się do tej pory bawiły czuły się jeszcze bardziej bezpiecznie u nas.
 
Jeździmy do nich kilka razy w roku. Zawsze przed Bożym Narodzeniem – bo pomagamy Mikołajowi roznosić prezenty 😉 Uwielbiam widzieć radość w oczach obdarowanych. Tak jak nasze dzieci kochają wybierać i pakować prezenty dla nich.
 
Zawsze jesteśmy witani z radością. Jest dobry obiad i ciasto. Dzieci bawią się i rozrabiają.  Rozmawiamy o tym co u nas i co u nich. Czasem radzimy sobie wzajemnie w rożnych sprawach.  Wiem, że cieszą się widząc jak dzieci rozkwitają. Dlatego jestem dumna, że nie zawiedliśmy ich zaufania.
 

Tożsamość dziecka adoptowanego – obawy

 
Niektórzy pytają się, czy nie boimy się, że dzieci będą zbyt przywiązane do tego co było i do tych ludzi. Czy to nie spowoduje, że będą miały słabsza więź z nami. Uważam to za bezpodstawne lęki. Nie ma limitu na miłość w naszym sercu. Przecież możemy kochać tyle osób ile zechcemy. Dlatego będą kochać mamę i tatę i babcię i dziadka i wszystkie ciocie i wujków tych prawdziwych i tych nie do końca, jeśli tylko oni będą je kochać.
 
Nie wiem, czy moje dzieci zechcą kiedyś odnaleźć i poznać biologicznych. Jeżeli tak będzie to sama pomogę im uzyskać informacje w sądzie i ich odnaleźć. Gdy okaże się, że nie zmienili swojego życie i moje dziecko zobaczy ich na dnie, będę przy nim, by wesprzeć je w tej trudnej chwili i zapewnić, że upadek tych ludzi nie definiuje ich wartości. Jeśli natomiast stali się dobrymi ludźmi to nie mam nic przeciwko, by byli częścią naszej rodziny. Bo miłość ma to do siebie, że mnoży się, gdy się ją dzieli. Nie zabraknie więc w sercach moich dzieci miejsca dla nikogo, kogo zechcą pokochać. A tożsamość dziecka adoptowanego jest dla niego tak samo ważna, jak nasze pochodzenie dla nas.
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *