);
Dbać o związek
Codziennie i od święta

Dbać o związek przy trójce dzieci? Ale jak?

Dbać o związek przy trójce dzieci? Czy to może się udać? Dzieci zawsze wywracają nasze dotychczasowe życie do góry nogami. To jest próba dla relacji między partnerami, która może zakończyć się tragicznie lub wręcz przeciwnie wzmocnić uczucie jakie ich łączy. Nie ulega wątpliwości, że miłość w związku nie jest zagwarantowana. Trzeba ja pielęgnować i jest to ciężka praca obojga partnerów. Bez tego nic się nie uda. Ale jak dbać o związek, gdy ma się wokół kilkoro małych ludzi chcących mieć naszą miłość na wyłączność?

Małe kroki – duże sukcesy

Gdy dzieci opanowują nasz dom znika dotychczasowa spontaniczność. Nie ma już przecież seksu w ciągu dnia, a i pocałunki przestają być tak namiętne, bo jak tu się całować, gdy słyszy się dobiegające z kilku stron „o fuj”;). Znika opcja nagłego wypadu do kina, czy restauracji tylko we dwoje. Słowa podbarwione erotycznie wypadają ze słownika. Trzeba uważać na gesty, by dzieci nie uciekły zażenowane na drugi koniec domu. Jak dbać o związek w takich warunkach?

Tylko małe kroki, drobne gesty i dobre słowa mogą nas uratować!;)

Akceptacja pozwala dbać o związek najlepiej!

Akceptowanie drugiego człowieka takiego jakim jest nie jest łatwe. Wymaga dużo cierpliwości i sporo wysiłku. Ale pamiętajmy, że tak samo jak w przypadku dzieci, nie chodzi o akceptację zachowań, ale drugiego człowieka. Żyjemy w końcu w czasach, w których sami wybieramy sobie partnera. Jeśli mówimy źle o własnym wyborze to nie świadczy to o nas najlepiej…;). Każdy z nas ma wady i tej drugiej stronie trudno jest akceptować te nasze, tak samo jak nam jego/jej. Powinniśmy jednak akceptować partnera takiego jakim jest, choć wcale nie jego zachowania.

Dobre słowa na wagę złota

Sama robię to za rzadko, pomimo tego, że wiem jak miłe słowa pomagają dbać o związek. Docenianie siebie nawzajem za małe rzeczy rozpala miłość często bardziej niż randka w luksusowej restauracji. Łakniemy wszyscy akceptacji i wszyscy chcemy czuć się ważni. Słowa „Dziękuję ci, że jesteś”, „Potrzebuję cię”, „Podziwiam Cię za…” potrafią skruszyć najbardziej zatwardziałe serducha.

Dziękujmy. Dziękujmy sobie często. Co z tego, że podzieliliśmy obowiązki i ktoś po prostu wypełnił swoje. Podziękujmy. Następne przyjdą mu/jej dużo łatwiej i z większą ochotą. Co z tego, że coś jest jakimś drobiazgiem tylko. Podziękujmy. Na drobnych sprawach zbudowano nie jeden ogromny sukces.

Przepraszajmy. Nie bójmy się słowa przepraszam. Jeśli coś nam nie wyjdzie, emocje wezmą górę, padną przykre słowa – przeprośmy. Słowo przepraszam nie rozwiązuje problemu i nie cofa tego co się stało, ale jest początkiem, od którego można zacząć budować rozmowę.

Rozmowa – nie da się bez niej dbać o związek

No właśnie. To jest chyba najważniejsze. W związku jesteśmy dwojgiem ludzi, którzy są różni. Choćbyśmy mieli mnóstwo wspólnego, to zawsze będą różnice. Jeśli nie będziemy rozmawiać, nigdy nie dotrzemy do sedna problemu i nie będziemy mogli się ze sobą dogadać. Brak rozmowy niszczy każdą relację. W związku trzeba rozmawiać o wszystkim. Trzeba to robić aktywnie. Oznacza to nie tylko jasną komunikację własnych potrzeb i oczekiwań, ale i uważne słuchanie o potrzebach i oczekiwaniach partnera. A rozwiązań trzeba szukać razem! Nikt z nas nie jest lepszy. Partnerstwo oznacza równość, a ona oznacza niezmienny szacunek i otwartość na wysłuchanie zdania tej drugiej strony. W każdym innym układzie relacja nie może być zdrowa i trwała…

Drobne przyjemności

Małe przyjemności zawsze są mile widziane. Śniadanie do łóżka (lub na stole, jeśli nie lubicie, tak jak ja, okruchów w pościeli), dobra kawa zrobiona bez pytania, kwiatek, ulubiony słodycz, drobny prezent, zrobienie czegoś co należy do obowiązków tej drugiej osoby. Czasem. Bez przesady, bo przyzwyczajenie do dobrego niszczy przyjemność jaką się z niego czerpie.

Przy dzieciach trudno o większe erotyczne gesty czy słowa. Ale przecież można zawsze powiedzieć „jesteś piękna”, „bardzo mi się podobasz”, „przystojniak z ciebie”. Można przytulać, dać buziaka, odgarnąć włosy…

Bez seksu się nie uda

Seks jest czynnością fizjologiczną człowieka. Jest też ściśle powiązany z jego dobrostanem psychicznym. Owszem można się spełniać inaczej, ale w związku jest on ogromnie ważny. Zwykle u panów potrzeba seksu jest większa niż u pań, ale obie strony potrzebują go, by czuć się dobrze same ze sobą. Seks to nie tylko hormony, dotyk, przyjemność, uniesienie. To dodatkowo poczucie bycia akceptowanym bez ubrania. Jak wiele kobiet (bo w tej grupie to znacznie większy problem) zaczyna unikać seksu, gdy ich ciała przestaje być w ich oczach idealne. A przecież kochający partner kompletnie nie widzi tych naszych wad, gdy może się do nas zbliżyć. Nie można określić jak często trzeba się kochać, by dobrze dbać o związek. To sprawa indywidualna i konieczna do przepracowania razem. Trzeba koniecznie o tym rozmawiać. Ta druga strona wcale się nie domyśli ani tego, czy chcecie, ani tego co w łóżku lubicie. Ale jeśli o tym porozmawiacie możecie wynieść wasz seks na całkiem nowy poziom.

Do tego potrzeba organizacji. Dlatego polecam wieczorny rytuał umożliwiający kładzenie dzieci spać o w miarę stałej porze i dający rodzicom czas dla siebie nawzajem. I na rozmowę i na każdy rodzaj bliskości.

Randki – w związku ważniejsze niż przy zalotach

Randki są właśnie po to, by dbać o związek. Przy dzieciach bywa, że trudno się zorganizować. Jeśli może Wam ktoś pomóc – dziadkowie, rodzeństwo, przyjaciele, sąsiedzi – wykorzystajcie to. Warto wychodzić sam na sam przynajmniej 6x w roku, choć najlepiej co miesiąc. Jeśli nie macie nikogo bliskiego w okolicy (jak my) to może uda się zorganizować opiekunkę? Jeśli to niemożliwe z różnych przyczyn to organizujcie sobie randki w domu. Ale przyłóżcie się do tego! Niech będzie romantycznie, w fajnych ciuchach, przy świecach i czymś pysznym – z resztą tak jak lubicie, byle wyjątkowo! Pisałam o tym więcej rok temu o tutaj.

Kiedy dbać o związek

Zawsze. Każdego dnia. Nieustannie. Wtedy, kiedy będzie kryzys jest za późno. Owszem może się udać, ale to orka na ugorze. Tak bywają złe dni, kłótnie, awantury, niesnaski. Ale dopóki będziemy się starać, rozmawiać ze sobą i akceptować siebie nawzajem, zawsze znajdziemy rozwiązanie.

Miłość w związku nie jest pewnikiem. Może wyparować jeśli nie będziemy o nią nieustannie się troszczyć. Dbać o związek trzeba tak samo jak o higienę. Jeśli to zaniedbamy katastrofa gotowa! Bierzmy się więc do roboty i żyjmy jak w bajkach – długo i szczęśliwie:).

Post napisany w ramach tegorocznego Międzynarodowego Tygodnia Małżeństwa organizowanego przez wspaniałą Ewą z bloga MOCEM

3 komentarze

  • Justyna

    Ze wszystkim się zgadzam, oprócz jednego małego szczegółu – to krzywdzący stereotyp, że faceci chcą seksu częściej niż kobiety. Wpedzajacy kobiety w poczucie bezsilności i odrzucenia, kiedy chcą seksu więcej od swoich partnerów. A czasem i w poczucie winy i myśl, że coś z nimi nie tak. Kobiety i mężczyźni chcą seksu tak samo! 🙂

    • Katarzyna Ptaszyńska

      Z bada naukowych wynika, że statystycznie mężczyźni mają częściej ochotę na seks. To nie jest stereotyp, a wpływ testosteronu u panów i cyklu miesiączkowego u kobiet. Nie jest to przepaść, ale jednak różnica jest. Proszę poczytać np. W tym artykule Human sexuality: How do men and women differ?
      Letitia Anne Peplau
      Current directions in psychological science 12 (2), 37-40, 2003

  • Agnueszka

    Jak to mówią…a mądrego to i przyjemnie posłuchać…
    A tak serio to bardzo dziękuję.Jestemvteraz w takim momencie życia że właśnie taki tekst był mi potrzebny.Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *