);
Co o tym myślę?

Premiera książki „Mamy dla mamy”

Nareszcie! Po ponad roku ciężkiej pracy ponad 1200 mam i 1 taty;) odbyła się oficjalna premiera naszej książki „Mamy dla mamy”. Jest to niezwykły i nowoczesny poradnik dla przyszłych (tom 1 – ciąża) i świeżo upieczonych mam (tom 2 – macierzyństwo). Można go czytać od deski do deski, albo wyrywkowo, tylko o tym co nas aktualnie nurtuje. Więcej o książce pisałam w poście: „Mamy dla mamy” – książka inna niż wszystkie
A teraz o premierze! Bardzo się cieszyłam, że wypadło to we wtorek, bo wówczas prawie nigdy nie mam dyżuru. Mogłam kupić bilety na pendolino i śmignąć rankiem do Warszawy. Premiera książki „Mamy dla mamy” miała miejsce w Google Campus Warsaw na Pradze, około 700 m od stacji Warszawa Wschodnia, więc nie było mi trudno tam dotrzeć. Po wyrobieniu sobie karty wstępu zostałam powitana, przez miłego pana, który wypisał dla mnie identyfikator z podpisem „Autorka”. Wierzcie mi, że przypinanie go do torebki (nie lubię nosić takich tasiemek na szyi) dało mi dużo satysfakcji. Czy na korytarzu, czy w sali konferencyjnej wszyscy widzieli, że przyłożyłam rękę do tego wspaniałego projektu. Inne autorki z miejsca wymieniały ze mną uśmiechy. To było niezwykłe! 

Samo centrum konferencyjno-biznesowe jest bardzo dobrze zorganizowane i wyposażone. Jest ogrom urządzeń multimedialnych, ale i miła kawiarnia. Nawet w toalecie „pachnie” branżą IT;). 

Samo spotkanie miało miejsce na comiesięcznym spotkaniu Klubu przedsiębiorczych mam prowadzonym przez fundację Rodzic w Mieście. Oprócz grupy trzydziestu kilku mam-autorek dopisała kilkudziesięcioosobowa publiczność, a wliczając słodkie maluchy było nas ponad 120 osób. Nie brakowało też przedstawicieli mediów. Cała uroczystość zaczęła się od networkingu, czyli poznawania siebie nawzajem. Każdy swobodnie rozmawiał z każdym i nie było w tym nic nienaturalnego. Od „babskie” spotkanie, na którym każdy może czuć się świetnie, bo wszyscy rozumieją siebie nawzajem. 
Potem rozpoczęła się część oficjalna. Z racji tragicznych wydarzeń z Gdańska zaczęliśmy od minuty ciszy dla uczczenia pamięci Prezydenta Pawła Adamowicza, po czym prowadząca podkreśliła potrzebą walki z nienawiścią i dzielenia się miłością, by takie sytuacje więcej się nie zdarzały.
Następnie głos zabrała pomysłodawczyni i główna redaktorka książki „Mamy dla mamy” Basia Falenta. Ta filigranowa osóbka posiada w sobie moc ciepła i energii i tylko dzięki temu tak ogromny projekt udało się zrealizować i ty tylko w rok! 
W kolejnej części spotkania poprowadzono panel z grupą wybranych, niezwykłych autorek, które opowiadały o swoich obawach i nadziejach związanych z tworzeniem tej książki oraz satysfakcji z oglądania jej po wydaniu jak również radości z wielu już sprzedanych jak dotąd egzemplarzy i wspaniałych recenzji spływających od czytelniczek. 
Mówiły też o tym jak zacząć swój biznes lub odnaleźć swoją drogę zawodową będąc młoda mamą. Ich słowa z pewnością mogły stanowić wsparcie dla słuchaczek i dodać im otuchy w ich zawodowych wyzwaniach.

Po części oficjalnej był czas „dla fotoreporterów”. Były zdjęcia wspólne (na samej górze) i indywidualne „na ściance”;). Dałyśmy też pierwsze autografy! 🙂

Później przeszliśmy (wszyscy zaangażowani w pracę nad książką) do sympatycznej restauracyjki Ferment Praski na małe afterparty! Przy przekąskach i torcie rozmawialiśmy nie tylko o książce i jej przyszłości, ale i o wszystkim co nas mamy (i tatę) w sobie nawzajem ciekawi. 
Wróciłam do domu wieczorem, nieco zmęczona, ale pełna wspaniałych wspomnień i satysfakcji. Wzięłam udział we wspaniałym projekcie. Mój rozdział o pierwszym okresie po adopcji dziecka jest czymś, czego nie spotkałam nigdy w żadnej książce dla rodziców. A przecież są one i dla nas! Dal rodziców nie z krwi, a z duszy i serca. My też potrzebujemy wsparcia i pomocy. I znajdziecie to w książce „Mamy dla mamy”. Nie tylko w moim rozdziale, bo przecież większość rodzicielskich problemów dotyczy każdego z nas, niezależnie od tego jak nasze dziecko trafiło w nasze ramiona. 
Jeśli chcecie kupić książkę to jest ona dostępna tutaj